Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 094 819 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

ad. Zbigniew Herbert

wtorek, 20 lipca 2010 16:34
Tyle razy się zaklinałam, 
Tyle słow czarno na białym pisałam,
Tyle obetnic bez pokrycia sobie składałam,
Tyle warunków od kogoś rządałam.

Nie radziłam sobe ze wspomnieniami i samotnością.
Najchętnej uciekałam w niedalekie wyceczki poza granice mojego małego świata.
Wolność była mi obcaw, choć byłam całkowicie sobą.
Bałam się odrzucenia przez tych wyżej położonych.
Starałam się wygrać, choć robłam to tak niezdarnie.
Stałam po stronie dobra więc byłam "dziwna".

Taka właśne BYŁAM.
Mówiono mi: "Bądź wierny, Idź"

 

 


oceń
3
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

tytuł:

czwartek, 27 maja 2010 16:27
Jestem taki lekki, taki zniszczony, taki chory.

Nie mam siły.

Przygniata mnie to wszystko:

Ten silny wiatr,

Te pozrywane dookoła liście...

Im już dawno zabrakło sił,

poddali się, uwolnili.

I mnie też to czeka.

Wolność oznaczająca moją śmierć.

Wiem, jestem tego świadomy.

Pragnę wolności lecz wiem,

że będzie ona moim unicestwieniem.

Wolność, której pragnę od początku,

będzie końcem mojego bytu.

Bez drzewa, na którym rosnę, zginę.

Odejdę, umrę, najnormalniej w świecie zdechnę.

Czy to sprawiedliwe ?

Sprawiedliwości nie ma, wiem to od dawna.

Nasłuchałem się o tym od ludzi przechodzących obok mnie.

Myśleli, że nikt ich nie widzi, nie słyszy.

Jednak liście słyszą i wiedzą wszystko.

Nie mam już siły.

Jeszcze dwa powiewy wiatru i... zrywam się.

Mój skok w przepaść -apogeum mojej wolności.

Spadam.

Pomału.

Bardzo pomału.

jakbym dryfował między powietrzem.

Co czuję ?

Błogość.

Może i zwaroiwałem, ale takiej śmierci pragnąłem od początku.

Choć w gruncie rzeczy nigdy o tym nie myślałem.

Wolność?

Wolność była tylko mitem.

Wolność nie istnieje.

Nie czułem wolności.

Czułem błogość i im bardziej przybliżałem się do ziemi,

tym bardziej czułem się lekki.

Czułem, czułem, czułem, czułem...

Przestałem czuć.

 

Po dwóch tygodniach zgrabili mnie ludzie.

Służba porządkowa - przymuszona, służba porządkowa.

Oni także zapomnieli, że liście wiedzą wszystko .

 


oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Upadek nie jest przegraną !!

piątek, 06 lutego 2009 20:30

Te dni, z których wysokim współczynnikiem trudnośći sobie nie radze.
Te dni w których niczym zjawa przemykam przez pokoje.
Słaba, podłamana, mająca za moment upaść.
Ten szary świat, dodaje tylko mocy mojej samonienawiści!


Dziewczyna, która rozpada się na wiele części,
świadoma trudności jaką przyniesie jej powstanie.
O ile znów powstanie?
Powstanie.


Wierzę w nią.
Tak wiele razy przecież upadała...
I za każdym razem potrafiła powstać!
Więc dlaczego tym razem nie?


Może dlatego, że teraz nie była gotowa na upadek?
Nie osłoniła się, nie ochroniła się?
Była przekonana, że stąpa świadomie,
że ją nie spotka upadek, że przejdzie zwycięsko!


Upadek przecież nie jest przegraną!
Upadek jest potyczką.
A więc walcz!
Bo jeszcze możesz wygrać!!


oceń
3
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Widziałam Go, ale to nie był ten sam człowiek, którego kochałam...

wtorek, 15 kwietnia 2008 15:54

Widziałam człowieka wchodzącego do sklepu.

Ubrany był w dżinsowe spodnie i czarną kurtkę.

Spod kurtki wystawał szary kaptur bluzy.

Ktoś jakby obojętny, nieznany...

 

Tego samego człowieka widziałam 8godzin później.

Skinienie jego głowy oznaczało, że się znamy.

Zrobił to jednak bez uśmiechu.

Bo ciepły uśmiech, nie idzie w parze z jego szarą bluzą!

 

Zastanawiałam się dlaczego zwrócił wzrok w moim kierunku.

Z powodu wspomnień?

Rzeczy które nas łączyly?

A może dlatego, że jemu również mnie brakuje?

 

To by było zbyt piękne aby było prawdziwe...!

A może jednak to tylko gra?

Może to tylko pozory?

Twoje ciągłe udawanie, że jesteś silny, niepokonany!

 

 

A jednak! Kiedyś odzywał się, bo mu mnie brakowało!

Kiedyś wszystko było inaczej...

Kiedyś było pięknie!

Kiedyś byliśmy razem...

Kiedyś godzinami rozmawialiśmy!

Kiedyś rozbawiałeś mnie swoimi żartami...

Kiedyś moje zdanie było dla Ciebie ważne!

Kiedyś mówiłeś mi co Cie boli...

Kiedyś nie odżucił byś "dumli"!

Kiedyś bez ograniczeń moglam patrzeć w Twoje oczy...

Kiedyś pożyczałeś ode mnie kase!

Kiedyś moglam Cie zatrzymać na ulicy...

Kiedyś dla nas wbijałeś gole!

Kiedyś chciałeś się z nami spotykać...

Kiedyś zmieniałeś się dla nas!

Jaka szkoda, że KIEDYŚ nie wróci!! :(

Ze Stokrotką!!! :* kocham Cię;*

Ta fotka z dedykacją dla http://myneverland2.bloog.pl --->polecam serdecznie!!! Śliczne foty.. a na moim się niestety oczka ucięły;/;/;/ ale mimo wszytsko wstawiam;)  


oceń
2
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

? What I do ?

wtorek, 08 kwietnia 2008 15:36

Już uciekasz?

Już się boisz?

Zapomniałeś już, że zaczynałeś od zera?

Poddajesz się?

Wycofujesz?

A cóż z naszymi wspólnymi mrzeniami?

Więc to już naprawdę koniec?

TWÓJ WALKOWER, KOCHANIE!

 

Więc uważaj! Nie ujedziesz!

Nie dojdziesz do celu.

Za daleko Ci do perfekcji!

Nie pokonasz przeszkód!

Za wysoko Twa poprzeczka.

Spadasz w dół! Więc uważaj!

Zbyt daleko Ci do perfekcji!

KONFIDENCIE ŻAŁOSNY!!

 

Patrzysz na mnie i myślisz:

"głupia sunia". Powiem Ci jedno:

ZAPAMIĘTASZ MNIE!

 

Uwaga...!

Ochładzam!

A więc spadaj!

Bo przecież muszę być silna aby dac radę!

Przecież o to chodzi!

ABY DAĆ RADĘ!

Zawsze i wszędzie!


oceń
0
1

komentarze (5) | dodaj komentarz

Ta równowaga w, którą tak ślepo wierzymy

niedziela, 02 marca 2008 21:27

Nie zmuszam Cie byś mnie kochała...

Wyrzuć tą Miłość jeżeli tak wolisz!

Jeżeli Ci tak łatwiej!

Może kiedyś, ktoś Ją znajdzie wśród usniętych liści jesieni?

Zbierze Ją i schowa w butelkę?

Zakręci butelkę i odłoży na szawkę,

czekając na wiosne.

I będzie sobie brzydka, mokra, szara jesień...

Ale najgorsze będzie przede mną dopiero.

Ja to wiem -ZIMA!!

Sroga, biała, zimna, bezlitosna zima.

I w dodatku bez Ciebie! I bez Miłości!

I wtedy mogę przegrać! Tak wiem, wiem!

Poddać się, tak po prostu?

Po prostu, choć to nie w moim stylu...

Ponoć walczę do końca, tak?

Bo wiem co czeka mnie na końcu!

Wiem, że przyjdzie Wiosna i ktoś wyciągnie tą buteleczkę.

I odnajdzie mnie i będziemy się rozkoszowac tą miłością, prawda?

A Ty odejdziesz w zapomnienie,

tzn w wspomnienia!

I będzie ktoś nowy, inny!

Może ciekawszy?

Może lepszy?

Może bardziej radosny?

Może będzie bardziej Miłość doceniał?

I na koniec napiszę w Pamiętniku takie słowa

"Miłość nie umiera, zmienia tylko swoich właściecieli.

Jednak tak wiele trzeba wycierpieć aby ją zdobyć!"

A obok dopiszę imiona wszytskich,

których kochałam, ale nasza Miłość przegrała.

Mam nadzieję, że ten pamiętnik nie będzie zbyt długi!!

 


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Dawniej wierząca marzycielka- dziś zimna suka!

wtorek, 05 lutego 2008 11:54

Stała się zimną suką,

Kiedyś była wierzącą marzycielką.

Nie potrafi już nawet płakać,

dawniej miała tych łez zbyt dużo.

 

Przytłaczasz, osaczasz, obtaczasz..

Nienawidzę Cię?

Nie, Nie, Nie! Nie potrafię nienawidzieć!

Nie wierzysz?

To uwierz!

Proste!

Dla Ciebie zbyt skąplikowane, mówisz...

Ja to pierdole, jestem zimną suką!

Ze środkowym palcem wyprotowanym

-tak Cię dzisaj żegnam!

Bo życie uczy nas być skurwielami.

Taka prawda.

Więc zapomnij o miłości jeżeli chcesz przetrwać!

To były piękne marzenia!

Ponoć brakowało nam tylko troszeczkę do ich spełnienia!

Trudno!

Marzenia na zawsze pozostają marzeniami?

Ty na zawsze pozostaniesz sam?

Ja zawsze będe pamiętac?

Już nie możemy dać sobie kolejnej szansy!

Szare życie musi dalej trwać!

Wiara nie przetrwała!

Nie uratowała nas!

Przemineliśmy, już nas nie ma...

nadal pamiętamy!  

 

Kim dla Ciebie byłam?
Przyjaciółką!
Kim dla Ciebie jestem?

Nikim? Nie no...

Za ostro, przesada!

WSPOMNIENIEM!  

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

... ::: Narobiło sie ::: ... Hooligans

sobota, 03 listopada 2007 20:39

Mycha...

Mycha , która znaliście...

Ktoś z Nią walczy...

Być może przegra i już do was nie wróci...

WSZYSTKO SIĘ MOŻE ZDAŻYĆ...!!!

 

 

 

może kiedyś zrozumiesz kim dla mnie byłeś,

może kiedyś zrozumiesz ile straciłeś,

moze kiedyś zrozumiesz ile cierpiałam,

może kiedyś zrozumiesz, ze Cię kochałam.

 

Póki co to..

 "TO JUŻ JEST KONIEC...NIE MA JUŻ NIC! JESTEŚMY WOLNI... MOŻEMY IŚĆ!"

 

                        PoSzLiŚmY!!! KaŻdY w SwOjĄ sTrOnE!

 

 

 

1. Kiedy was nie ma to jakby nagle G e
zabrakło w moim życiu muzyki, C D
kiedy was nie ma to czas mnie straszy,
że przeminę, że będę chwilą.
Kiedy was nie ma to jakby niebo
miało się rozstać na zawsze ze słońcem,
kiedy was nie ma dosyć mam wszystkiego
i pragnę stąd na zawsze odejść.

2. Jak mam wyśpiewać, jak mam dziękować,
jak wytłumaczyć, że bez wasz mnie nie ma,
przytulam do was swoją wdzięczność
i miłość moją w modlitwę zamieniam.
Milion aniołów narysuję
i wszystkie na raz postrącam z nieba,
dom na górze wybuduję
i zagram dla was kiedy trzeba.

Ref. Moi przyjaciele }x3
bądzcie zawsze ze mną.
Moi przyjaciele }x2
z wami wiem, że wszystko mogę
wystarczy tylko chcieć.    
               AUTOR NIEZNANY

trzecioligowa artystka z wyjechaną reputacją
chwali sie tak ciasną szparką z nią to ekstra jest ruchanko,
siamanko niezłe wdzianko zarobione na stojaka,
wyjebana w dupe bez uprzedzeń niezła draka,
ty mówisz kto jak kto ale ja niejestem taka,

                      AUTOR PEJA

          WY!!!!!!!!!!!!!!!JE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!BA!!!!!!!!!!!NE!!!!!!!!!!!!!!!

oceń
3
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Bo czasem pada! Bo czasem szaro!

niedziela, 07 października 2007 19:59

Błękitne niebo pokryły ciemne chmury.

Ciemne, granatowo -czare chmury, z których za chwile spłynie deszcz.

Jaki On bedzie?

Łagodny? Jak Twój uśmiech, który sprawiał, że kłopoty znikały?

Ciepły? Jak Twoje ręce, które mnie obejmowały?

A może Zimny? Jak Twoje spojrzenie,które mówiło "żegnaj"...

 

4 ściany -każda przypominająca inny rozdział mojego życia.

Jedna z nich- ta pierwsza, już całkiem wyblakła.

Druga kolorowa... Szaleństwo... Nasze wspólne chwile.

Trzecia -Szara! Chwile od momentu w którym powiedziałeś "żegnaj"...

Przygladam się tej ostatniej, jeszcze niewypełnionej.

Zastanawiam się jaka ona będzie... Ostatnia -najważniejsza?

 

Teraz, patrząc przez to okno...

Widząc boisko -tak ważne dla nas boisko!

Chcę już zamknąć ten rozdział, odejść od ściany cierpienia.

Po drugiej stronie szyby spływa deszcz.

Myślę, że wraz z Nimi spływają złe myśli.

Powolutku, pokoleji, jedna po drugiej.

Teraz już tylko wspomniania!

Pamiętam i niezapomne!

Żyję teraźniejszością, od czasu do czasu cofając się do tego co było.

Wspominając raz z uśmiechem, raz z łzami w oczach.

 

To moje zdjecie... Z Dedykacją dla Ciebie Krystian...


oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

łzy bez Ciebie

piątek, 24 sierpnia 2007 15:36

Płyną łzy…

A wraz z nimi spływa radość.

Płyną łzy…

A wraz z nimi spływa ostatni uśmiech minionej chwili.

Płyną łzy…

A wraz z nimi spływa wiara, w to, że to już ostatnia łza.

Płyną łzy…

A wraz z nimi spływa nadzieja na lepsze jutro.

Ktoś mówił, ze nadzieja nigdy się nie kończy,

Ale ja teraz już nie wierzę, że będzie lepiej!

Nie mam już nadziei!

Może jutro już będę ją miała?

Może znów się narodzi w mym sercu?

I co mi powie?„Pielęgnuj mnie” ?

Ale czy ja chce?

To właśnie ona przytrzymuje mnie przy życiu,

Ale czasem zdaję sobie sprawę, że nie chcę żyć samą nadzieją!

Jestem zbyt słaba, by się jej postawić.

Gdyby ona odwróciłaby się odemnie, co by mi pozostało?Pustka…

Głucha cisza…

Próżnia…

Nie byłoby już jej, nie byłoby już mnie!

Każda mijająca sekunda bez Ciebie odbiera mi sekundę z Tobą!

  czy to oko jest piwno- zielone?

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Mój zakątek

poniedziałek, 13 sierpnia 2007 21:50

Mój mały- wielki zakątek.

Jestem tam tylko ja.

Ja i... I pustka.

Zero kłopotów,

zero ludzi,

zero problemów.

Nie, nie jestem tam samotna, nie mart się.

Choć sama -nie zawsze samotna...

Jestem tu z określonego powodu.

Mam wypełnić ten Zakątek swoją osobą.

Na pozór zadanie proste, ale jednak w rzeczywistości

tak wiele osób nie potrafiłoby sobie z nim poradzić.

Bo tak naprawdę to sztuka Miłości jest barzo trudna.

Nie ma tu żadnych podręczników,

żadnych lekcji,

żadnych nauczycieli.

Edukujemy się sami...

Kochając...

Tęskniąc...

Potrzebując...

Moim i tylko moim małym-wielkim zakątkiem jest Twoje małe,

ale jakże pojemne na miłość serduszko...

 

KOCHAM CIĘ!

Na zawsze w Twoim serduszku...

 

  Bo kocham...  For Maleńka!


oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

MY SIĘ DESZCZU NIE BOIMY!!!

czwartek, 02 sierpnia 2007 22:05

Szła w bardzo dobrze znanym jej kierunku.

Deszcz lekko mrzawił.

W ręku trzymała parasol i wspominała gdy razem z nim za ręke biegła

po mokrej ulicy, w wielkiej ulewie krzycząc "my się deszczu nie boimy!"

 

 

Dawno nie widziałam moich łez.

Tzn ja ich nie widziałam.

Nie płakałam?

Czy raczej oślepłam?

Dawno nie czułam moich łez.

Nie płakałam?

Czy raczej straciłam zmysł dotyku?

Dawno nie płakałam.

Czyżby mój limit się wyczerpał?

Zniknął w niewiadomej przestrzeni.

Moje łzy w nicości.

W pusce.

 

Brak łez czy brak osoby, która je otrze?


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Jak studnia wode...

piątek, 13 lipca 2007 16:23

Mówie do Ciebie lecz odpowiada cisza...

Krzycze do Ciebie lecz odpowiada echo...

Czekam na Ciebie lecz Ciebie nie ma...

Przytulam się do poduszki lecz czuje tylko jej puch...

Każdego wieczoru pytam Boga gdzie Ty jesteś i nadal nie wiem.

Każdego wieczoru prosze Boga byś był przy mnie, a jednak nadal Cię brak!

Jesteś w mej wyobrażni, marzeniach i snach...

Dlaczego brakuje Cię przy mnie?

Kochanie... Prosze...

Przyjdź już...

I przytul...

Potrzebuję Cię! -Zrozum!

 

 


oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Historia kopciuszka

piątek, 06 lipca 2007 15:41

W małej wiosce, w odległej krainie żyła sobie dziewczyna wierząca w bajki...

Dawniej stale marzyła o księciu na białym koniu.

Innym razem chciała być dobrą wróżką,

która sprawi, że wszystko co dobre będzie trwało wiecznie.

Ehhh...

Naiwna dziewczynka.

Teraz z koleji wierzy w kopciuszka.

Wierzy, że ten piękny Książe pokocha akurat Ją...

To boli...

Bezsilność,

Zawahania...

Jak walczyć z wieloma przeciwnikami na raz?

Wie jedno... Chce wierzyć w bajki,

a jeżeli okarze się marzącą, naiwną dziewczynką i będzie

zmuszona patrzeć jak Jej bajka spala się gdy On kocha inną?

Biedna dziewczyna...

Jej bajka będzie miała wtedy zakończenie dramatu...

Kocham...

Lecz jestem tylko Kopciuszkiem...

Życie to niestety nie bajka...

A może to i lepiej!

Tak bardzo chciałam kochać, teraz mam tą moją wymarzoną miłość.

Kopciuszkańską miłość?


oceń
1
1

komentarze (20) | dodaj komentarz

Gdyby Twoje marzenia mogly stać sie wspomneiniami?

sobota, 16 czerwca 2007 23:19

Chcę byś był, ale nie chcę by sprawialo Ci to smutek.

Chcę byś kochał, ale by było to sprawiedliwe z Twoim sumieniem.

Chcę przytulać się do Ciebie, nie do misia.

Chcę być szczęśliwa z Tobą i dzięki Tobie.

CHCĘ KOCHAĆ I BYĆ KOCHANĄ!!!

Chcę by marzenia stały się wspomnieniami!

 

nie chce... Być już sama... :(

  ...

 

 Kieruj się intuicją


oceń
0
1

komentarze (1442) | dodaj komentarz

O nadzieji, która się spala, wierze, która ciagnie nas dalej, Miłości, która pozwala nam wygrać.

niedziela, 27 maja 2007 20:19

Tam gdzie nie sięga nadzieja znajdują się wysokie szczyty bezsilności, przyodziane smutkiem.

Choć wspinasz się z determinacjią, tracąc kogoś ważnego spadasz w dół.

Tracisz chęć by znów wspinać się samotnie.

Nie chcesz znów dojść do tego momentu, w którym będziesz musiał pożegnać się z bliską osobą.

Możesz zostać na dole tam gdzie masz nadzieje, że szczyt przyjdzie do Ciebie.

I właśnie ta wiara sprawia, że decydujesz się wspiąć na górę.

Jesteś na tyle świadomy potęgi szczytu, że już wiesz, że nie przyjdzie On do Ciebie.

Idziesz wytrale, nie zważając na przeszkody,

byle do przodu,

byle wyżej,

coraz szybciej.

Dochodzisz do momentu, w którym wiara i nadzieja nie wystarczają.

Znów zadajesz sobie pytanie "co dalej?"

Chcesz już się cofnąć, a nawet skoczyć w przepaść, wtedy a rękę chwyta Cię Miłość

mówiąć "wygrałeś" i prowadzi na szczyt prosto po wygraną.


oceń
1
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Poprostu przybądź!

czwartek, 10 maja 2007 14:27

Zwykły Zwykły dzień, a jednak może tak wiele oznaczać.
Malitki deszcz, a jednak tak wiele potrafi zmienić.
Krótka chwila, a potrafi sprawić, że cała przeszłość odchodzi w zapomnienie.
Jeden uśmiech,a sprawia, że zaczynasz wierzyć w dobro ludzi.
Wymówisz jedno słowo "KOCHAM", a pomyślę,że miłość istnieje.
Pocułujesz mnie, a powiem "jestem największą szczęśćiarą losu"!
Przytulisz mnie, a stwierdzę, że było warto czekać.
Nie odejdziesz gdy będę płakać, a uwierzę, że miłość istnieje!


oceń
0
0

komentarze (35) | dodaj komentarz

Na zawsze w mojej pamieci! TY!

czwartek, 29 marca 2007 14:23

Moście! Moście! Wracaj!

Ja Cię nie dogonię! Nie dobiegnę!

Nie umiem! Nie umiem! Nie chce!

Odwracasz się i pragnesz odejść.

Dlaczego?

Przecież było nam dobrze razem.

Było. Było kiedyś, dziś już nie jest.

Nie jest i już nie będzie tak jak dawniej.

Wiele razy to powtarzam, kiedy przyjmę to do wiadomosci?

Nie można bawić sie uczuciami jak klockami.

Budujemy, rozwalamy, rujnujemy...

Taka nasza głupota, nie kończąca się nigdy.

Nigdy...

Nigdy?

Nigdy!

 


oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Miłość jest ratunkiem dla tego świata

środa, 21 marca 2007 12:24

Pytasz gdzie jest miłość, a nie znasz się na kierunkach świata.

Pytasz za ile dni się zjawi, a nie potrafisz liczyć.

Pytasz o opowieśći na temat miłości, ale sam nie potrafisz ich czytać.

Pytasz kiedy dostaniesz list miłosny, ale nie potrafisz pisać.

 

Pytasz czym jest miłość.

Choć znasz się na uczuciach jak nikt inny, tego nie wiesz.

Czym jest miłość?

 

Jest parasolem w ulewny deszcz,

Jest wodą na pustyni,

Jest łodzią ratunkową w tonącym statku,

Jest ręką, która ratuje Cię gdy spadasz w dół.

 

Miłość jest ratnukiem dla tego świata.

Jest jedyną, skuteczną bronią, która może nas uchronić przed złymi wojskami.

Mamy jej duże zapasy w sobie, ale każdemu z nas stale jej brakuje.

Nadal nie rozumiemy, że powstaje Ona z stałych wyrzeczeń.

   Ilu z was zauważyłoby, że ten kamiń to serce, gdyby nie było owinięte tą czerwoną nikteczką??? Ilu?


oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Na moście późna zimą...

niedziela, 18 lutego 2007 21:36

Niby dobrze...
Niby źle...
Piękny widok.
Nikt nie zna Go poza nią.
Nikt, ale przecież w końcu poznają wszyscy!

Staw... Na moście ona... Patrząca nieobecnie w wodę...
Jej twarz odbija się w wodzie.
Taka... Smutna?
Tak... Smutna.

Słońce zachodzi, kolorując pięknie niebo.
Czuć wiosne...
Życie się budzi, świat pięknieje!
Piękny, cieplutki, wiosenny wieczór...


Brakuje jednego...
Jednego człowieka, który stanie obok Niej i obejmie.
Który powie "patrz" i wskarze na rybę która wyłoniła się na chwilke z wody...

Który uśmiechnie się i pocałuje.
Brakuje...
I to jest właśnie ten widok, który widzi tylko ona...

 


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

...

poniedziałek, 12 lutego 2007 18:19

Nie bój się kochać!

                Wspomnienia zawsze zostają!

 

A oto ważne serduszko wykonane przez SoSkA:) Ważne... Hm.. Ważne jak każde inne! Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi na oścież Jezusowi! Nie lękajcie się kochać! Wspomnienia zawsze zostają! ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ...

 


oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

Boże? Dziękuję, że jesteś!

wtorek, 06 lutego 2007 21:34

Taka malutka,

a jednak tak wiele warta.

Gwiazda…

 

A może planeta?

Tak… Tym razem nazwałam Cię „planetą mych marzeń”,

Me marzenia wypowiedziane do Ciebie…

Malutkiej gwiazdy jasno świecącej nocą na ciemnym niebie.

Malutkiej gwiazdy…

Niczym nieróżniącej się od miliarda innych gwiazd.

Może tym, ze jaśniej świeci?

Nie… Ona spełnia me marzenia!

Daje wiarę!

Wiarę w ich spełnienie.

Tak jak Bóg…

Bo jakkolwiek Go nazwiemy,zawsze będzie Tym, którego najbardziej kochamy…

„Bóg nie jedno ma imię”.

Jest drzewem i zarówno wodą, bez której drzewo nie miałoby sił!

Jest niebem, a zarówno ziemią, bez której nie byłoby rozgraniczenia na niebo i ziemię.

Jest nadzieją, bez której nie byłoby wiary… 

                     Gwiazdo? Dziękuję, że jesteś!

 


oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Kolejna łza

niedziela, 28 stycznia 2007 18:54

Płyną łzy…

A wraz z nimi spływa radość.

Płyną łzy…

A wraz z nimi spływa ostatni uśmiech minionej chwili.

Płyną łzy…

A wraz z nimi spływa wiara, w to, że to już ostatnia łza.

Płyną łzy…

A wraz z nimi spływa nadzieja na lepsze jutro.

Ktoś mówił, ze nadzieja nigdy się nie kończy,

Ale ja teraz już nie wierzę, że będzie lepiej!

Nie mam już nadziei!Może jutro już będę ją miała?

Może znów się narodzi w mym sercu?

I co mi powie?„Pielęgnuj mnie” ?

Ale czy ja chce?

To właśnie ona przytrzymuje mnie przy życiu,

Ale czasem zdaję sobie sprawę,że nie chcę żyć samą nadzieją!

Jestem zbyt słaba, by się jej postawić.

Gdyby ona odwróciłaby się ode mnie, co by mi pozostało?

Pustka…

Głucha cisza…

Próżnia…

Nie byłoby już jej, nie byłoby już mnie!

Każda mijająca sekunda bez Ciebie odbiera mi sekundę z Tobą!


oceń
0
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

Czasem ktoś

poniedziałek, 22 stycznia 2007 11:46

Czasem ktoś woła pomocy, ale my

okazujemy się głuchsi na wołanie innych ludzi…

Czasem ktoś płacze, ale my

okazujemy się odporni na czyjeś łzy…

Czasem ktoś wpycha komuś nóż prosto w plecy, ale my

okazujemy się odporni na czyjąś krew.

Czasem ktoś umiera z rozpaczy, ale my

okazujemy się odporni na ludzkie cierpienie.

Czasem ktoś apeluje do naszych serc, ale my?

Ale my udowadniamy, że ich już dawno nie mamy…
oceń
1
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Wiara, Nadzieja,Miłość 2/3

piątek, 19 stycznia 2007 15:14

Siedzieliśmy nad stawem, choć wokół nie było wody.

Patrzyliśmy godzinami w gwiazdy, choć był dzień.

Obdarowałeś mnie tulipanami z ogrodu, choć wokół rządziła zima.

W stawie beztrosko pływały łabędzie, chodź pokrywał go lód.

Słońce zachodziło wspaniałym widokiem, choć padał deszcz.

Uśmiechałam się, a przecież tak naprawdę to spływały mi łzy.

Byłeś Ty…

Naprawdę to wszystko było moją wyobraźnią?   

 

Siedzieliśmy nad stawem w dwóch różnych miejscach nie mając pojęcia o swoim istnieniu….

Podziwialiśmy nocą te same gwiazdy, w dwóch zupełnie różnych zakątkach świata…

Wzdychaliśmy na widok zachodzącego słońca z myślą, że po Jego drugiej stronie jest gdzieś miejsce na nasze szczęście…Myśl, że siedzisz nad stawem i podziwiasz gwiazdy sprawia, że nadal mam nadzieje… Nadzieja, że istnieje miejsce na tym świecie, w którym będziemy szczęśliwi sprawia, że nadal wierzę…

Wiara, że będziemy kiedyś wtuleni, razem leżeć nad brzegiem stawu podziwiać gwiazdy sprawia, że nadal oddycham…

   


oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Artur? A kto to wogóle jest?

wtorek, 16 stycznia 2007 17:23
Artur? A kto to w ogóle jest? 

 

Trudno pisać jest o marzeniach.

Skoro się nie wie jak one smakują.

Skoro się nie wie jak one wyglądają.

Skoro się nie wie jak bardzo one marzą o nas.  

 

 

Trudno jest pisać o marzeniach, skoro

są one nadal niespełnione.

Trudno jest pisać o marzeniach, skoro

jest tylko wiara i nadzieja, że się spełnią. 

 

 

Marzenia? Artur?

Co to w ogóle jest?

Pewnego dnia znajdę na to odpowiedź…

Ktoś mi to przecież obiecał…! Dziękuję!
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Wiara, Nadzieja,Miłość 1/3

piątek, 12 stycznia 2007 22:10

Siedzieliśmy nad stawem, choć wokół nie było wody.

Patrzyliśmy godzinami w gwiazdy, choć był dzień.

Obdarowałeś mnie tulipanami z ogrodu, choć wokół rządziła zima.

W stawie beztrosko pływały łabędzie, chodź pokrywał go lód.

Słońce zachodziło wspaniałym widokiem, choć padał deszcz.

Uśmiechałam się, a przecież tak naprawdę to spływały mi łzy.

Byłeś Ty…

Naprawdę to wszystko było moją wyobraźnią?
oceń
1
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

Nie czułam... Poczuję?

wtorek, 09 stycznia 2007 20:41

Nie czuła nigdy,

Teraz?

Nie, nie czuje…

Będzie czuła?

Chyba niczego innego nie pragnie!

 

Ile?100zł? 200zł?

Nie… Nie może tego kupić!

Tzn. może, ale nie chce.

Bo, po co?

Potrafi sama!

A może bez tego?

Może nigdy?

Odpuścić sobie najbardziej wartościową rzecz?

Przeżyłaby…

Wegetowałaby…

 

Ale nie, to nie w jej stylu.

A jaki on właściwie jest?

-Da rade?

-Nie, nie da!

  

-Musi?

-tak, bo potrzebuje.

 

-Dlaczego?

-Sama nie wie.

-Dostanie?

-Raczej tak.

-Kiedy?

-Tego też nie wie…

 

-Mogę jej pomóc?

-Tak… Odejdź, nie pogrążaj jej.

 

 


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Nowy rok i tak tego nie zmieni...

środa, 03 stycznia 2007 16:11

Nowy rok…

Nowe wyzwania?

Nowe znajomości?

Nowe radości?

Nowe smutki?

Nowe cierpienia?

Nowa moda?

Nowa koleżanka?

Nowa łza?

Nowy kolega?

Nowy uśmiech?

Niezmieniające się pragnienia…

Niezmieniające się wyzwanie…

Niezmieniające się pogoń za miłością…

                        To się z niczym nie zmieni….     Z wzajemnością! Tak wiele?

                     Przybądź... Miłośći ma:P


oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Malutki Aniołku...

sobota, 30 grudnia 2006 21:22

Malutki Aniołku, trzymaj mnie w swej opiece,

Malutki Aniołku, czy Ty cały czas mówisz za mnie różaniec,

który trzymasz w rękach?

Malutki Aniołku, bądź zawsze na moim biurku…

 

Malutki Aniołku, nie płacz ze mną…

Wystarczy, że zbierasz krople mych łez w niewidzialną otchłań

mojego życia i segregujesz je,

by po kolei mogły stworzyć rzekę mego szczęścia…

 

Malutki Aniołku, nie smuć się, gdy ja się smucę…

Zbieraj każdy mój uśmiech, by móc mi o nim przypomnieć.

Zbieraj przyjazne mi twarze, które widziałeś,

Zbieraj me szczęście, bo jego nigdy za dużo.

 

Malutki Aniołku, nie tłucz się, bo wtedy ja będę musiała zrobić to samo.

Jesteś moim odbiciem prawda?

Dobrym duchem, który pomaga?

Malutki Aniołku….

 

Pozostań tym Aniołkiem,

bo bez Ciebie mogę kiedyś nie dać rady.

Nie opuszczaj mnie, chociaż Ty…


oceń
0
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

„Nie jedna, a setki”

wtorek, 19 grudnia 2006 15:39

Jest impreza.

Wszyscy dookoła tańczą…

Ja również. Z kumplami.      

Ty siedzisz pod ścianą…-Sam.

 

Nie mogę podejść,

Nie mogę Cię pocałować,

Nie mogę przytulić,

Nie mogę tak już na zawsze zostać…

 

Boję się, że nasze spojrzenia się spotkają.

Boję spojrzeć Ci w oczy,

ale chcę abyś Ty w moje spojrzał…

Nie chcę już więcej bólu. –Boję się go.

 

Boję się, że mnie nie zechcesz, a przecież pragnąłeś…

Boję się, że mnie nie kochasz, a przecież kochałeś…

Boję się, że już nie pocałujesz moich ust, a przecież całowałeś…

Boję się, że już nie będziesz ze mną, a przecież byłeś…

 

Tańczę, tańczę i tańczę…

Ukradkiem zerkam dyskretnie na Ciebie.

Widzę ten Twój smutny wzrok…

Widzę te Twoje śliczne, smutne oczy…

 

Piosenka się kończy za moment będzie następna,

Nagle podnosisz się…

Idziesz w moim kierunku,

Wyciągasz do mnie rękę, prosisz o taniec.

 

Ja lekko zszokowana, ale szczęśliwa- zgadzam się.

Piosenka wolna, jakby chciała nas uśpić…

Z chęcią bym tak usnęła… Na zawsze.

Ty i ja –razem… Kocham tę piosenkę!

 

Patrzę Ci prosto w oczy i tak mi dobrze.

Tak chcę żyć…

Choć wiem, że za moment piosenka się skończy

i każde pójdzie w swoją stronę…

 

Już kolejny refren leci.

Przytulam się do Ciebie,

Zamykam oczy,

Jestem w raju…

 

Za moment wszystko się skończy…

Mój świat się zawali…

Szepniesz „ŻEGNAJ” i odejdziesz…

Będziemy żyć wspomnieniami…

 

A gdy po latach ktoś przeczyta ten wiersz,

To może nie zrozumie…

Choć może bardzo będzie chcieć zrozumieć…

Nie uda mu się to…

 

Uda mu się to tylko wtedy, gdy pokocha naprawdę…

Tą jedną, jedyną wybrankę serca.

Zupełnie przypadkowo znajdzie ten wiersz.

Przeczyta go i zrozumie…

 

Zrozumie sens tego wiersza,

Zrozumie, dlaczego wcześniej nie mógł zrozumieć,

Zrozumie, że to właśnie ta kobieta jest tą jedyną…

Bo ten wiersz jest inny…

On nie opisuje jednej miłości, a setki…


oceń
0
0

komentarze (47) | dodaj komentarz

Warte przemyślenia!!!

środa, 13 grudnia 2006 23:50

 

Bańki mydlane

 

Małe, delikatne bańki mydlane.

Rodzą się, choć ich los jest wiadomy.

Pękną bardzo szybko, choć nacieszą oko widzów.

Oko, które nie wszystko zawsze dojrzy, doceni…

 

Dziś… 

 

Dziś znów od nowa,  kolejny dzień przede mną. 

 

Nowe wyzwania,  kolejne metry na mej drodze do przebycia, 

 

Kolejny raz muszę uporać się z samotnością,

Kolejny raz muszę patrzeć na Ciebie-, a tak bardzo nie chcę!

  

 

    -Kto przyjmie to serce??


oceń
0
0

komentarze (2916) | dodaj komentarz

Młode życie

piątek, 08 grudnia 2006 15:02

Cierpiała…

Płakała…

Kochała…

Odważyła się zadzwonić…

Zrozumiała, że nie ma sensu…

Znów płakała…

Jedna myśl w jej głowie zawitała…

już, nie… Nie będę płakać”

Nie wytrzymała….

Znów zadzwoniła…

Co usłyszała?

Słowa, których się najmniej spodziewała!

„Zaczniemy wszystko od początku”

Uwierzyła…

Marzyła, wierzyła…

Znów śniła…

Co dalej?

Nie było tak, złudna nadzieja…

Nie szczere słowa…

Zrozumiała, że to nadal tylko gra,

W której ona gra drugoplanową rolę!

Znów cierpi…

Już chyba nie umie zadzwonić…

Będzie tak tym graczem,

Tak długo, aż ktoś jej nie wyeliminuje!

Nie pokona…

Nie powie „odejdź”…

Będzie blisko Niego,

Będzie cieszyć się Jego szczęściem!
oceń
0
0

komentarze (348) | dodaj komentarz

Nie ma sensu...

piątek, 24 listopada 2006 17:15

Po co mam oddychać skoro wiem,Że nigdy już nie poczujesz mojego Oddechu, który tak bardzo lubiłeś…Po co mam każdego ranka otwierać oczy?-I tak nikt nie zobaczy w nich tego samego, jasnego błysku co przedtem… Po co mam się uśmiechać?Straciłam jedyny powód, dla którego to robiłam…Po co mam ufać ludziom, skoroNawet Ty odszedłeś… Po co mi te wszystkie wspomnienia?Przecież one tylko zabijają mnie od środka!Po co mi Twoje zdjęcie?I tak jesteś już zupełnie innym człowiekiem,Niż ten, którego pokochałam…. Po co mi serce? Przecież tak naprawdę to mi je ukradłeś, Zgwałciłeś, zabiłeś i pochowałeś w takim miejscu, Że na pewno nie odwiedzisz „mojego grobu”… Po co nadal wierzę, że wrócisz?Po co?

Przecież Ty powiedziałeś mi „ŻEGNAJ!!!”

 
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Żadnego błędu nie można cofnąć, ale każdy można starać się naprawić!!!

wtorek, 21 listopada 2006 17:22

Nienawidzę...

Nienawidzę już się!

Nienawidzę za to, co zrobiłam złego…

Nienawidzę za to, co nie zrobiłam dobrego!

 

Jak odpokutować morderstwo?

Jak? Czy w ogóle można?

Jak ukoić ból, który się skończył,

Lecz wspomnienia po nim nie? Jak?

 

Boję się… Tak bardzo się boję…

Mam kolejne marzenie, o którym też nie miałam pojęcia…

Marzenie... Marzenie, tak bardzo trudne do zrealizowania!

„Czy kiedyś mi wybaczysz, że „przecięłam” naszą linię?”

Żadnego błędu nie można cofnąć, ale każdy można przynajmniej starać się naprawić! A jeżeli naprawdę bardzo żałujemy, to go naprawimy... Może nie tak jakbyśmy tego chciali, ale naprawimy...

Obrazek otwartej bramy...

Pisałam, że nie potrafię, jej otworzyć, że stoję za bramą. Otwarłam ją dla jednej osoby:)

Bardzo się cieszę! jednak jest jeszcze kilka osób, które stoji za nią...


oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Wszystko się zmienia

niedziela, 29 października 2006 20:12

 

Widzisz? To moje marzenia!

Rozmyły się na tej malutkiej chmurce przez jedno Twoje zdanie:

„Nas nie ma” nas nie ma, nas nie ma, nas nie ma, nas nie ma…

Widzisz? To ja… Wtedy jeszcze potrafiłam śnić…

Jednak to też się zmieniło!

 

Tak widziałam Cię…

Lecz nie poznawałam, bo kochać umiałam!

Tak słyszałam Twój głos…

Myślałam, że przesłyszałam się, bo wierzyć musiałam!

Tak ufałam Ci…

Więc zaufać musiałam, gdy miłość od nas odwróciła się!

Tak wybaczyłam Ci…

Zapomnij o tym, co było, przecież to był tylko piękny sen!

 

Sen, o którym nigdy nie śniłam,

Sen, przez który się zrodziłam,

Sen, dzięki któremu wiem, co to znaczy cierpieć…

 


oceń
0
0

komentarze (35) | dodaj komentarz

Nic nie jest takie ważne...

czwartek, 12 października 2006 17:15

Nie ważne, że łzy płyną szalenie,

Nie ważne drżące ręce,

Nie ważne, że serce zbyt szybko bije.

Nie ważny honor, nie ważne są wtedy przeżycia.

 

Trzeba się przełamać,

Trzeba zniszczyć zasady,

-przełamać wszelkie granice…

 

Przeżyć najdłuższą chwilę w swym życiu.

Powiedzieć, spojrzeć prosto w oczy

<być może raz ostatni>,

Wyjaśnić wszystko, co do tej pory zostało niewyjaśnione.

 

Spojrzeć prosto w oczy,

Na chwilę zatrzymać czas i…

Odejść…

Na zawsze pozostać:

„Księżycem bez nocy- nigdy niewidzianym,

nigdny nie docenionym,

nigdy nieszczęśliwym..."

 


oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

…W księdze mojego losu…

piątek, 06 października 2006 19:51
 

Małą dziewczynką była, gdy nauczono ją

Ważnych słów: ”Dziękuję, przepraszam, kocham”.

Małą dziewczynką była, gdy zamykała oczy i

Słyszała wciąż te same słowa, a raczej krzyki.

 

Młodą dziewczyną była, gdy nauczyła się dystansu,

Młodą dziewczyną była, gdy miała wrażenie, że cierpi z Miłości,

Młodą dziewczyną była, gdy zrozumiała, że ta miłość- to była pomyłka…

 

Dziś każdego dnia dąży do rozdziału pt. ”Artur” …

A jeżeli taki w ogóle nie istnieje?

Jeżeli nie został napisany…

Jeżeli ten rozdział został wyrwany?

Jeżeli tak jest to Panie Boże…

Możesz tą „księgę” spalić, jednak ja wiem,

że ten rozdział istnieje…

Moja wiara i nadzieja widziały spis treści…

 

Przepraszam, że czasem wątpię…

Dziękuję, że wpisałeś te wielkie szczęście w moją księgę…

Kocham… Kocham Cię Panie! I za to…

I też za krzyki, które kiedyś słyszałam

                 Dziękuję, przepraszam, kocham!


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Mój kąt...

piątek, 29 września 2006 21:40
 

Podarowałam Ci uśmiech, gdy zobaczyłam Twoje oczy…

Ty go nawet nie zauważyłeś - zawsze się śmiałam.

Zaczęłam Ci się przyglądać,

Ty byłeś tak bardzo zajęty rozmową.

Krzyczałam do Ciebie –długo i głośno…

Ty nie usłyszałeś!

Pokochałam Cię…

Ty się nie zoriętowałeś.

Dałam Ci me serce by nikt nie mógł Ci już powiedzieć

„jesteś bez serca”…

Ty jednak nie chwytając go nawet na chwilę, odepchnąłeś w kąt….

 

W tym samym koncie teraz ja płaczę.

Płaczę, bo nie potrafię inaczej, tak bardzo mnie tym zraniłeś…

Właściwie to nie mam do Ciebie o nic żalu!

Przecież nic mi nie obiecywałeś! Nie mówiłeś:

„Pokocham Cię, będziemy na zawsze razem szczęśliwi”

Jedyne słowo, jakie do mnie powiedziałeś to „cześć”

-moje serce usłyszało zupełnie, coś innego.

Teraz to mi śmiało mógłby ktoś powiedzieć

„jesteś bez serca” –i miałby rację! Nie zaprzeczyłabym!

Moje serce bije we mnie, lecz nie bije już dla mnie!

Jest Twoje! Co teraz zrobisz? Cokolwiek ja robiłam, Ty nie zauważałeś!

Ja jednak widzę każdy Twój ruch, widzę…

Widzę i czuje…

To tak bardzo boli!

Bawisz się nim!

Bawisz się sercem, które podarowałam Ci z taką wielką nadzieją!

Nadzieją na lepsze jutro, na lepszy świat, na lepszą miłość.

Ale Ty… Nie takiego kogoś szukałam.

Miałeś mnie kochać, a Ty tylko ranisz…   - mój kąt...


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Samotność

piątek, 08 września 2006 23:36

Jedna, wielka, moja…

Okrutna, mająca wileką władze…

Pragnie jednego…

Chce skończyć sama z sobą.

Chce odejść, 

chce przestać być sobą.

Zwinną, okrutną, zaradną…

Samotność,

Przez nią tak bardzo czujemy się…

Czujemy się bezsensowni…

Tak bardzo bezsensowni…

Tak bardzo bezsensowni jak

Ten sensownie bezsensowny wiersz…
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

To wszystko przez/dzięki Tobie...

poniedziałek, 04 września 2006 16:13

Te kilka chwil, te kilka słów,
sprawiło, że zaczęłam inaczej żyć.
Te kilka spojrzeń, kilka uśmiechów,
sprawiło, że uwiodłeś mnie.
Te kilka dni, te kilka spotkań,
sprawiło, że w mojej głowie byłeś już tylko Ty.
Ta odrobinka wspomnień, ta garstka Ciebie,
sprawiła, że wspomnienia każdego dnia zabijają mnie od środka…


Choć dla Ciebie to była tylko zabawa,
dla mnie kolejny powód by cierpieć.
Choć tak bardzo się cieszyłam z każdego gestu,
który wykonałeś w moją stronę, to bardzo on mnie w głębi ranił.
Uwierzyłam, że mogę być naprawdę szczęśliwa,
Byłam naprawdę szczęśliwa!
Dziś znowu wracają wspomnienia, wracają jak bumerang,
Gdy tylko je odrzucę- one powracają…
Razem z nimi powraca smutek, żal i wielka tęsknota.
Rozszerza się chęć rzeczy, które chciałabym zrobić,
każde nie możliwe, każde związane z Tobą.
Wiem… Teraz robi je ktoś inny, ktoś inny całuje,
Dotyka, przytula…
Ktoś inny KOCHA!

Choć dla Ciebie to była tylko zabawa,
dla mnie kolejny powód by cierpieć.
Choć tak bardzo się cieszyłam z każdego gestu,
który wykonałeś w moją stronę, to bardzo on mnie w głębi ranił.
Uwierzyłam, że mogę być naprawdę szczęśliwa,
Byłam naprawdę szczęśliwa!
Dziś znowu wracają wspomnienia, wracają jak bumerang,
Gdy tylko je odrzucę- one powracają…
Razem z nimi powraca smutek, żal i wielka tęsknota.
Rozszerza się chęć rzeczy, które chciałabym zrobić,
każde nie możliwe, każde związane z Tobą.
Wiem… Teraz robi je ktoś inny, ktoś inny całuje,
Dotyka, przytula…
Ktoś inny KOCHA!


Teraz to ja cierpię, a Ty już pewnie zapomniałeś…
Teraz to ja tęsknie, a Ty znalazłeś „inną towarzyszkę”…
Teraz to ja płaczę w samotności, a Tobie nigdy z tego powodu nie spłynęła łza…
Teraz to ja wiem, że „Warto cierpieć dla tych kilku pięknych chwil”. 


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Ja- samotna

czwartek, 24 sierpnia 2006 18:11

Ja –jak bańka mydlana,

tak łatwa do pęknięcia.

Ja –jak kwiaty w dolinie,

które zdobią ją do czasu,

gdy nie połamie ich wiatr…

Ja –jak małe dziecko,

któremu właśnie zabrano lizaka,

Tak bardzo bezradna…

Ja – jak człowiek,

który żyje bez miłości,

tak bardzo bezsensowna…

Ja –jak przyjaciółka,

której nie ma,

tak bardzo potrzebna…

Ja –tak bardzo samotna,

jak ja…


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Gdzie jesteś??!!

niedziela, 13 sierpnia 2006 20:17

Tak bardzo potrzebuję Twojego dotyku…

Dotyku, który delikatnie trzyma i gładzi moją dłoń,

dotyku, dzięki któremu mogę czuć się bezpiecznie.

Dotyku, który czuję będąc mocno wtulona w Ciebie… 

Tak bardzo potrzebuję Twoich słów…

Słów, tak bardzo czułych, miłych i prawdziwych,

słów, dzięki którym wiem, że warto żyć.

Słów, które pokazują mi jak wiele dla mnie znaczysz… 

Tak bardzo potrzebuję Twojego spojrzenia…

Spojrzenia, prawdziwego i bardzo pełnego uczucia.

Spojrzenia, dzięki, którym wiem,

że jestem dla Ciebie tym samym, czym dla mnie Ty.

Tak BARDZO potrzebuję byś mnie przytulił!

Byś pocałował, powiedział, że wszystko będzie w porządku!

Byś był, kochał, nie opuszczał…

Tak bardzo potrzebuję, tak bardzo pragnę! 

Tylko, że Ciebie jeszcze nie ma!

Jeżeli chcesz mnie tym jakoś ukarać to bardzo Ci się to udaje!

Każdego dnia budzę się ze słowami „Dziś Cię spotkam”,

zasypiam znów uświadamiając sobie, że to jeszcze nie dziś…


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

czwartek, 24 kwietnia 2014

Licznik odwiedzin:  246 680  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

O mnie

MYSIA -tak mówiono na mnie zawsze...
MYSIA -może troszkę szara, ale potrafi zrozumieć...
MYSIA- może za bardzo wszędzie szuka jakiegoś "Ale", ale to jej świat...
MYSIA- nawet Ty jej nie zmienisz...
MYSIA- wciąż tak bardzo samotna...


Wiara, Nadzieja Miłość...


Odchodzisz z mego życia
powoli
bezszelestnie
tak jak w nie wszedłeś
Już mnie nie słuchasz
nie słyszysz
nie chcesz słyszeć...
Już nie rozumiesz
a rozumiałeś tak jak nikt
Ale to nic...
Ja też po cichu zamykam drzwi
Zostawiam Cię za sobą
I tylko trochę żal mi
tamtych dni
gdy byłeś obok
Ale już umiem bez Ciebie żyć
tak jak dawniej
przed Tobą...
Już wiem
nie jesteś i nie będziesz obok

O moim bloogu

Historie, których wielu z nas widzieć nie chce. Czym jest Samotność, dlaczego powstaje, kiedy się rodzi... Walczmy o ich rozwiązanie!!! HYMN O MIŁOŚCI Miłość cierpliwa jest. łaskawa jest. Mi...

więcej...

Historie, których wielu z nas widzieć nie chce. Czym jest Samotność, dlaczego powstaje, kiedy się rodzi... Walczmy o ich rozwiązanie!!! HYMN O MIŁOŚCI Miłość cierpliwa jest. łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje(…). Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość- te trzy: najważniejsza z nich jednak jest miłość. Św. Paweł (1Kor13, 4-8.13)

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 246680

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl